|
|
|
|
| HISTORIA |
|
|
Na podstawie opowieści i nielicznych dokumentów, bez pretensji do naukowości
|
|
Przedtem |
|
Wszystko wskazuje na to,
iż bujne życie kwitło na naszych terenach już od czasu neolitu. Szerokie, o płaskich
dnach doliny, stanowiły dobre miejsce do zakładania wsi, zaś zbocza, z których szybko
spływała woda, doskonale nadawały się do uprawy. |
|
| Płynące tu strumienie dawały czystą wodę oraz ryby,
mogące służyć za pożywienie. Tędy przebiegały również szlaki komunikacyjne,
biegnące z południa na pólnoc i zachód. Jeden z nich biegł przez Stępinę. Była to
droga z Krosna do Dębicy, przez Frysztak, Stępinę, Brzeziny. /Patrz - legendy/ Należy również wspomnieć o występujących tu
bogactwach mineralnych: rudzie żelaza, której ubogie pokłady były eksploatowane w
Stępinie jeszcze w okresie przedwojennym oraz piaskowcu, mogącym służyć do budowy. W
okresie przedwojennym właścicielem Stępiny był hr. Romer. Należały do niego
wszystkie grunty mające wartość rolniczą. Jedynie tereny leżące po lewej stronie
wsi, nachylone do północy, należały do chłopów. Do niego należały również
okoliczne lasy i dwór, znajdujący się w miejscu, gdzie stoi dziś kościół. Sam
hrabia rzadko w nim przebywał. W latach dwudziestych rozpoczął on sprzedaż swych
włości. Część lasów kupili Żydzi, zaś niektóre, na ogół mniej wartościowe
grunta, kupowali wracający z pracy w Ameryce miejscowi mieszkańcy. Dwór rozebrano po
wojnie. Przedwojenna Stępina była biedną wsią. Nie było tu szkoły, bo ta znajdowała
się w sąsiedniej Cieszynie, ani kościoła - Stępina należała do parafii Frysztak.
Położenie szkoły wywoływało zatargi z sąsiadami, zaś droga do kościoła wiodła -
przez gęsty wtedy - las. Był to czas niedostatku, dużej śmiertelności i pracy
za bochenek chleba.
|
|
|
|
Później
|
|
Wojna dotarła do naszej miejscowości w
dniu 7 września. Wcześniej wrócili do domów zmobilizowani rezerwiści, często bez
oddania choćby jednego strzału. Jednakże wieś zrobiła wojenną karierę.
|
|
| Mając na uwadze mającą wkrótce nastąpić inwazję na Rosję, władze niemieckie
postanowiły wybudować na pograniczu wsi Stępina i Cieszyna kwaterę dowodzenia,
będącą odpowiednikiem Wilczego Szańca na południu frontu. Prace przy budowie
rozpoczęły się już jesienią 1940 roku. Główną konstrukcją miał być długi na
500 m naziemny tunel betonowy, mający pomieścić zestaw kolejowy. Na teren budowy, po
wcześniejszym usunięciu zeń mieszkańców, wprowadziła się niemiecka firma budowlana
"Askania". Teren budowy został ogrodzony i z zachowaniem nadzwyczajnych
środków ostrożności przystąpiono do budowy. Prace trwały bez przerwy - nawet zimą -
dzień i noc. Tempo było zawrotne i w czerwcu 1941 roku cały zespół obiektów był
gotowy.
|
|
|
Sama konstrukcja wewnętrzna tunelu jest
tajemnicą. Niektórzy ze starszych, pamiętający ten czas twierdzą, iż jest ona
wielowarstwowa. Zawierać ma m.in. warstwy gumy i sprężyn, mające amortyzować
uderzenia bomb.
|
|
Sam tunel, mający opływowy kształt i grubość ścian
dochodzącą do 2 m, stanowił solidne zabezpieczenie w nim przebywających. Tunel nie ma
pomieszczeń mogących służyć za mieszkania. Co prawda wzdłuż niego ciągnie się
szereg wnęk, jednakże były to zapewne pomieszczenia dla telefonistów i innej obsługi
pociągu. Wydaje się, że funkcje mieszkalne pełnił sam pociąg lub też przygotowany
luksusowo pobliski dom. Co niektórzy mieli ponoć widzieć na własne oczy zejścia do
podziemi znajdujących się pod tunelem. Miało to mieć miejsce tuż po opuszczeniu
terenu przez Niemców. Jednakże wkrótce podziemia zostały zalane wodą. Wyjaśnienie
tej zagadki jeszcze przed nami - czeka na odważnych.
|
|
|
Użytkowanie tunelu wymagało całego
szeregu budowli i urządzeń towarzyszących. W pobliżu tunelu, po drugiej stronie rzeki,
wybudowano maszynownię.
|
|
Duży, wieloczłonowy budynek o zaskakująco niskich
wejściach. W budynku tym mieściła się kotłownia, maszyny klimatyzacyjne, agregaty
prądotwórcze, zbiorniki z wodą, ropą, itp. Wodę doprowadzono ze źródeł,
znajdujących się pod górą Chełm. W tym celu wybudowano również szereg osadników
zawierających żwir oczyszczający dodatkowo wodę. Maszynownię połączono z tunelem
podziemnym przejściem, przebiegającym pod drogą i rzeką. Miało ono wysokość ok. 2,5
m i szerokość ok. 3 m, a biegły nim konieczne do obsługi tunelu instalacje.
Przejście to jest obecnie zalane.
|
|
|
Ponieważ tunel miał pełnić rolę
schronu dla pociągu, wybudowano również odnogę kolejową od trasy Rzeszów-Jasło wraz
z peronami zewnętrznymi długości ok. 600 m. Przygotowano również stosowną
kanalizację, osadniki, odprowadzenie ścieków z pociągów stojących na zewnątrz
tunelu, itp.
|
|
Wybudowano także trzy bunkry osłonowe od strony wschodniej oraz położono kable
komunikacyjne, zarówno w kierunku wschodnim jak i zachodnim. Przed atakiem na Rosję
kompleks budowli był gotów. Firma budująca dokonała ostatecznego maskowania w postaci
sadzenia drzew - również na samym tunelu, okrywania siatkami maskującymi, malowania,
itp. Do ochrony obiektu przydzielono ok. 100 żołnierzy mieszkających w pobliżu. Była
to bezpośrednia obsługa i wartownicy.
|
|
|
Kwatera w Stępinie była wykorzystywana
dwukrotnie. Po raz pierwszy w II połowie sierpnia 1942 roku tunel służył za bazę
wypadową dla Hitlera i Mussoliniego. Dyktatorzy wizytowali wówczas dywizję włoską na
froncie wschodnim.
|
|
Z pociągu specjalnego, który stał w tunelu, udali się samochodami na lotnisko w
Krośnie, stamtąd polecieli na Ukrainę. Po lustracji i powrocie do tunelu, Mussolini
odjechał pociągiem do Włoch. Okoliczni mieszkańcy pamiętają tę wizytę, gdyż
wprowadzono wówczas zakaz wychodzenia z domów, wzmocniono załogi ustawionych na
okolicznych wzgórzach dział przeciwlotniczych, zaś w kilka dni po wizycie żołnierze z
ochrony chwalili się wizytą i pokazywali okolicznościowe zdjęcia.
|
|
|
Druga, dłuższa wizyta miała miejsce w
miesiącach sierpień - październik 1943 roku. W skład wchodziły dwa pociągi, z
których jeden mieścił się w tunelu, zaś drugi stał na zewnątrz.
|
|
Mieszkańcy wspominają z tego okresu biały chleb, którego resztki obsługa pociągu
dawała okolicznym, biednym dzieciom. Kto był wtedy w Stępinie - nie wiadomo. Ponoć
widziano spacerującego po okolicznych pagórkach Hitlera. Brak jednak potwierdzenia tych
faktów. W maju 1944 roku rozpoczęto ewakuację kwatery. Wywieziono meble i sprzęt oraz
zlikwidowano koszary. Reszty dokonali Rosjanie, którzy zdemontowali tory kolejowe i
pozostałe urządzenia, oraz okoliczni mieszkańcy, którzy zdjęli nawet blaszane drzwi
zewnętrzne. Wewnętrznych, pancernych zdjąć nie zdołali. Obecnie należałoby odkryć
tunel na nowo. W ramach działań wojennych tereny te przechodziły kilkakrotnie z
rąk do rąk. Pozostało sporo masowych grobów, których ekshumację przeprowadzono, oraz
wiele pojedynczych. Tam kości spoczywają do dziś.
|
|
|
|
Teraz
|
|
Obecnie Stępina jest atrakcyjną
miejscowością. Istnieje tu parafia rzymsko-katolicka pw. Św. Maksymiliana Marii Kolbe,
piękny kościół, wybudowana w latach sześćdziesiątych szkoła, duży wielofunkcyjny
Dom Ludowy, a w nim m.in. ośrodek zdrowia, biblioteka, sklep, poczta.
|
|
Tu również ma siedzibę Ochotnicza Straż Pożarna, wyposażona w wóz bojowy. Szefem
wsi jest obecnie sołtys Halina Jantoń, zaś dyrektorem szkoły - mgr
Janusz Zarszyński. Po zakończeniu wojny postanowiono wykorzystać
pozostałe budowle do różnych celów. Był tu magazyn ryb, hodowla pieczarek. Obecnie
istnieje Wytwórnia Wód Gazowanych. Ponieważ nie jest to naukowe opracowanie, autor
poprzestanie na zaproszeniu - Turysto, przybywaj.
|
|
| Być może kiedyś nastąpi ciąg dalszy opowieści. |
|
|
|